(pastel olejny.2007)
Zapychacz sumieniowy
3 tygodnie temu
ona - nisko pochyla się nad ramą
to płócienny raz kiedy taki wątek
przed nią przeciąga się w dole
fabryczne miasto miejsce nie do opasania
doliną niedorzecznym sposobem ujęcia
u brodu złotymi nitkami błyskawic
próbuje zszywać poplątane chwasty
w ciepłe dłonie ścieżek przytulii
czepnych jak treść którą wyrywa
z palców
teraz ja – niespokojnie patrzę
na kanwie obrazu snuję babskie
domysły lata chwytam
pogubione sensy gubię
się w ważnych rozumieniach
wystających ze słów
burzyć budować
*
(wiersz w porozumieniu z Fanaberką i z jej użyciem ;P )