ścieżka obok domu
Etykiety: Kreaturia
mechanizm letalny
Etykiety: Kreaturia
pisanie
Etykiety: Kreaturia
regulamin BHP
dla własnego bezpieczeństwa chowaj
rajstopy długie skarpety i szalik
we właściwym miejscu – do szuflady
wchodź zawsze po cichu zaraz po tym
gdy usłyszysz jakiś dziwny dźwięk – zamykaj
oczy zasłaniaj usta dla bezpieczeństwa
talerze miski wazy wszystkie porcelany
ustawiaj porządnie na półkach zaraz po tym
jak usłyszysz skrzypienie drzwi – smaruj
do komórki i tam zamykając oczy i zatykając usta
wciśnij głowę pomiędzy kolana
sztućce wypoleruj dla własnego bezpieczeństwa
wyprasuj kąty kanty koszule a potem obiad
grzej gdzie pieprz rośnie
na oślep zatykając usta
Etykiety: Kreaturia
najprawdziwsza historia Hilariusza Bęcwała
deszcz
kropnął z grubej rury <- brzdęk
odbił się od kapelusza stojącego pod chmurą
Hilariusza Bęcwała <– uruchomiło to kaskadę
zdarzeń <– oto kropla
odprysk wielkiego deszczu przygniotła
zamyśloną mrówkę chcącą nagle z kamasza
gonić tramwaj
uciekający linią numer pięć
ten zaalarmowany
panicznym wrzaskiem mrówki wyrżnął w pień
rodzinę much ścigającą się do tamtego drzewa
miał być piknik i w ogóle
motorniczemu aż wzrok skoncentrował się
na czubku nosa
a to ci historia! podskoczył Hilariusz
któremu ten widok przypomniał
że zdążyć miał z deszczu pod rynnę
chwycił więc oszołomiony tramwaj
i odpychając się jedną nogą z całych sił gnał
przed sobą blaszany pojazd jak odrapaną hulajnogę
kiedy jeszcze był chłopaczyskiem i miał poobijane kolana
motorniczy próbował wydobyć z harmonijki
jakiś dźwięk próbował rozprostowywać blachy
które ciągle wyginał padający deszcz
i jeszcze w dodatku opukiwał tramwaj jak puszkę sardynek
jedynie Hilariusz odziany w swój słynny kapelusz
głuchy na wszelkie prośby krzyki i napomnienia
z wizgiem mijał kolejne zakręty trawnika
nagle
promień słońca przedarł się przez chmurę
wszystko zastopowało pieniła się rynna
Hilariusz otrząsnął z wody odstające uszy
wytarł nos rękawem
i mrówka dobiegła <- wsiadła do tramwaju
Etykiety: Kreaturia
postępowanie wsteczne
rybę zacząć od ogona
sama zaczyna się od głowy więc po co
to powielać
i nigdy nie skończyć
od dupy strony strona niesie w sobie
optymistyczną możliwość że przy samej głowie
pojawi się sens – zatem to będzie
objawienie
którego wszyscy oczekujemy
(w podobnej skali przeżycia byłoby ponowne
przyjście mesjasza
albo eureka wyłowiona przypadkiem
z dna wanny)
w akwenie czaszki
pływają cudownie rozmnożone
stada symboli i lepkie macki
wyciągają zdania-ukwiały
jednym słowem - pierdolnik
zacząć mówić od końca
zacząć żyć od końca
ten paradoks pozwoliłby dokończyć
radośnie i z sensem
na samym początku
zeskrobać wszystkie łuski
ruchem pod prąd
zrozumieć co tamta blondyna
mówi do ciebie
*
sieć
nasze ciała są poznaczone liniami
nasze nie tylko twoje moje
i to nie są linie papilarne
żaden indywidualizm
więżą nas te linie
jak telefoniczne druty
oto linia życia i śmierci
linia głowy kiedy noc nie chce się
zakończyć
linia wody do której nie chcemy wejść
kolejnej miłości
rozumiemy się doskonale
to nie prawda
że nie siedzimy sobie w głowach
siedzimy tam wszyscy jest taki tłok
że nie da się oddychać
normalnie
dzwonimy codziennie ja do ciebie
ona do mnie on do niej
rozmawiamy na setki i tysiące
sposobów
minut
przeszywają nas linie
przykuwają nas do siebie
do łóżek do skał
rozrywają powietrze
i każdy z nas
ma na własność nieswój strzęp
pozostający po drugiej stronie
Etykiety: Kreaturia
wyjeżdżamy do nigdzie
wyjeżdżamy do nigdzie -państwo ktosiowie
indywidualny wypoczynek podróż
z marzeń
wyjeżdżamy do nigdzie
walizki nesesery już kilkukrotnie
przepakowywane – niczego nie zapomnieć
w nigdzie może tego co lubimy nie być
a szkoda się wyzbywać
przyzwyczajeń
wyjeżdżamy do nigdzie mamy termosy
porządne kanapki i telewizory
turystyczne karty kredytowe na nowe
wypadki
to jest coś tak wyjechać
do nigdzie o poranku
pożegnać się bez mrugnięcia oknem
i wybyć
Etykiety: Kreaturia
ludzie którzy boją się chorób psychicznych
ludzie którzy boją się chorób psychicznych
ludzie porządni ludzie czyści
ludzie czyszczący paznokcie ludzie polerujący paznokcie
ludzie czyszczący samochód ludzie czyszczący podłogę
ludzie czyszczący zęby szczotkujący włosy
sto razy z włosem sto razy w drugą stronę
ludzie uporządkowani ludzie z segregatorem
szczotkujący podłogę polerujący ściany
czyszczący plamki na meblach szczotkujący samochód
czyszczący plamy w łazience czyszczący osad na zębach
sto razy z włosem sto razy
czyszczący swoje rachunki nabłyszczający paznokcie
ludzie którzy tak bardzo boją się chorób psychicznych
obchodzą je raczej z daleka obchodzą je nader ostrożnie
Etykiety: Kreaturia
kontakt
B milczy S się nie kwapi
B milczy dalej S nasłuchuje
B po drugiej stronie ściany
przykłada ucho do ucha S
dochodzi do połączenia kanałów słuchowych
w taki sposób że mogą usłyszeć
własne niesłuchanie
po chwili
S robi dźwięk B go odbija
S odbija odbicie a B zamyka dziób
teraz przesuwają się po ścianie równolegle
choć w przeciwne strony
- wynika różnica jakichś
30 centymetrów
B robi dźwięk S wkłada go sobie do ucha
i milczy B beczy S nie może tego znieść
wypuszcza dźwięk drugim uchem
echo uwolnionego dźwięku trafia do ucha B
i blokuje je na dłuższy czas
po czasie
S sunie wzdłuż ściany zastanawiając się
nad przyczyną głuchoty
w obu pokojach zaczynają zbierać się
wykorzystane głosy
*
Madame
madame patrzy przez szybę
witryny cafe gdzie siedzi
i znad filiżanki śledzi
spokój konstruowany
któremu uciekła
Madame wie że szczęścia
można się nie nauczyć
chociaż dość prosto można
wykonać formę
i dopasować
matka Madame ciotki
siostry teść szacowne grono
(no może prócz dziadka
bo ten był zawsze
huncwotem)
nosili domowej roboty
gorset
kilka pionowych prętów
kilka skórzanych pasów
Madame w gorsecie na zdjęciach
Madame w gorsecie uśmiechnięta
Madame w gorsecie je obiad uczestniczy
Madame w gorsecie świętuje
Madame w gorsecie odchyla palec
kiedy pije kawę a dwa kiedy herbatę
nie ma w gorsecie madame
Etykiety: Kreaturia
święty Filip
(Panu P.K. Dickowi)
zawiesił oko na niebie
i odtąd go pilnowało
(śledziło?)
gdzie się nie udał
zawsze pierwsze wiedziało
czy to on
czy nie on
nawet jeśli sam
nie był pewny
a nie był
co się teraz stanie
kiedy zamknie powieki?
Etykiety: Kreaturia
pryzmat
sprawdźmy co się stanie
kiedy na pustej scenie powiesimy sznur
przechodząca staruszka wypsioczy bałaganiarzy
bandę cwaniaków i nierobów
sterany urzędnik zawiąże
na końcu pętlę i przystanie pomyśleć
czy warto i czy się nadaje
później
gromadka dzieci zrobi sobie
huśtawkę aż strach żeby się nie urwało
a jeśli się nadweręży to nocą
sąsiad zza rogu spróbuje
jak to się trzyma
urwie i poniesie
bo taka porządna lina
wszystkim się przyda
Etykiety: Kreaturia
powiększalnia
pani się lubi wyjątkowo
wdzięczyć
proszę oto puzderko
z małym lusterkiem
odwdzięczy się za nadobne
zaręczam
puzderko otwiera się w dwie strony
ma taki mały zameczek
i jeszcze mniejszą koronę
ta część jest dla królowej
lecz jest zabawniejsza
ta druga
kiedy przez okno na wieży
wyjrzeć
przy dobrej pogodzie
zobaczy pani spękaną
ziemię skóry
włos na brodzie
jak konar drzewa
Etykiety: Kreaturia
aparaty do połączeń
ponieważ onaki wciąż tłukły się po głowach
a ich powierzchnia nie dawała podstaw
do badań
Wielki Kreatur postanowił
im prędzej zbudować aparat
(tym lepiej)
aparat wymagał stosownego czasu
przykręcenia i kalibrowania
a także skali porównawczej która pozwala
wygaszać szumy
pierwsza próba komunikacji była udana
a przy okazji okazało się
że onaków jest więcej niż jeden
rodzaj
może to jakaś skrzywiona śrubka w jednym
z aparatów wzorcowych dychotomia albo
jakaś niewyjaśniona mutacja
spowodowała odkształcenie
eksperymentu
po paru układnych gestach przyjaznych
uśmieszkach
natychmiast zaczęły się wyrażać
i to na różne sposoby nierzadko
z pełną obsceną
każda próba niesie ze sobą jednak
pouczenie więc Wielki Kreatur zaciera
ręce zaś dla uspokojenia
zbudował im
specjalne miejsce
piekło porozumienia