tradycyjny świąteczny przepychaniec

ostatnie świeże uda i dwie paczki flaczków
po paczkę wiórków kubeł śledzi jedna pani
sznurki komórki wstążki bombki koraliki znaczki
tradycyjny świąteczny przepychaniec

w kuchni barszcz ucho śledzia kipiel kutii z makiem
spalenie kury gdzieś na sosie tłuste plamy
garb w kalarecie ssie cytrynę chmurny małżon
bo tradycyjny to świąteczny przepychaniec

na stole trawić się potrafi nieparzyście
pstrąg pieróg z grzybem groch z kapustą i łamaniec
nad stołem iskry krzesze w tonie uroczystym
ten tradycyjny i świąteczny przepychaniec

pod drzewko wzniosłe w swej zielonej beznadziei
przyciętej równo tuż nad ziemią przebieraniec
paczki kokardy dwie petardy i papiery
i tradycyjny ten świąteczny przepychaniec

sweter skarpety nauszniki i narciarskie Google
to ładne ale to ładniejsze chciałam tamto
kapcie gazety talerz zupy garść perfumy
bo trzeba nieść tradycję przeciw nowym czasom

szkic czasowy na skoczną nutę

wiek niby imperatyw
kategoryczny
niby skłania nas do
sznurowania ust
ale jak wytłumaczyć ten liryczny
pociąg ról

że czasem się widzimy chętnie
ponętnie młodo głupio nawet a-
lbo czujemy równoletniość świata
wewnątrz od wieków płynie w nas

ta sama krew co burzy
się nie boi
co się szampani przy szampanie
pryska drwi
co skacze z mostu żeber
na złamanie głowy
ta głupia krew co wartko się przelewa w krwi

ta sama krew co płynie wolno
wodą strugą
gęsta od żalu konieczności
od mądrości wolna
spokojna cicha chłodna
płynie długo
jak ją rozpoznać w swoim czasie
jak ją poznać

lata spisane
w lat rejestrze lata tłuste
w rodzinnych księgach
i albumach pełnych zdjęć
to lato zapisane w twoich oczach
opiera się o czas o liść
o jeden dzień

bo nie widzimy czasem naszych serc
nie znamy datowania węglem wspomnień
jedną dłoń zanurzamy w Flegatonie
drugą w warkoczu czasu podczas kiedy w nas

ta sama krew co burzy
się nie boi
co się szampani przy szampanie
pryska drwi
co skacze z mostu żeber
na złamanie głowy
ta głupia krew co wartko się przelewa w krwi

ta sama krew co płynie wolno
wodą strugą
gęsta od żalu konieczności
od mądrości wolna
spokojna cicha chłodna
płynie długo
jak ją rozpoznać w swoim czasie
jak ją poznać

ledź




















Żegoty 28.12.10