strzał. migawka

 to już za mało czasu
żeby nauczyć się siebie
już za mało
na co więc czekamy

może jest coś
czego nikt z nas nie wie
może wspomnienie obudzi
śpiący kurz
może światło odbite
na starych kartkach
może nie ma już

 może jest tylko tu
dla mnie

czaty

 widzimy siebie jako aktywne/ nieaktywne kropki
nie odzywamy się do siebie nawet jak boli
nieistnienie – my wiemy
nie istniejemy bo któż by do nas się odzywał
i słuchał przybywał
i odchodził

widzimy siebie
nadaktywne kropki nawet jak boli
nie odzywamy się do siebie do innych też
bo któż by przybywał i odchodził
kto słuchał ten błądził
kto słuchał
ten umarł

dobrze

 D.

gdybym powiedziała dobrze któregoś słonecznego popołudnia
w małym mieście tego dnia pełnym ludzi i nadziei może byłoby dobrze
a może dobrze że powiedziałam wtedy nie jest tak
jak myślimy jest zupełnie inaczej teraz jest na niby a tak naprawdę
obudzimy się rano i będzie padał deszcz i przejedzie betoniarka
i sami nie będziemy wiedzieć czy to już przyszło niedobrze
czy może dobrze 
poszło sobie

gdybym wtedy powiedziała może byłoby dobrze
ale i tak przecież jest

podwojenie jaźni

gdyby wybić dodatkowe wejście
w klatce schodowej serca i nasłuchiwać
szmerów tonów i półcieni sąsiadów
z pierwszego i drugiego piętra
się pietrać każdym krokiem
tymi drzwiami każdym szczęknięciem
klamki zgrzytem klucza

gdyby podwoić ostrożność podwoić
uważać na lekcjach z moje twoje
dorobić zapasowy klucz i na wszelki wypadek
schować komplet wytrychów pod wycieraczkę

gdyby wybić sobie z głowy wszelki przypadek
na wszelki wypadek wybić sobie też i inne
przypadki może nawet ramię z barku
gdyby wyrwać ciebie z siebie siebie z niego
a jego z niej lub odwrotnie powbijać wszystkich
jak matrioszki złożyć w jakąś przedziwną całość
może by było nie lepiej
ale sensowniej