"...jak potok zbudzony,
Sama się sobie wyślizguję z rąk,
bez nadziei, bym zmogła...”
Tak jest Panie Rilke,
burzliwe życiorysy są niczym, w porównaniu
z szorstkością codzienności.
Stanęłam życiem w poprzek ruchom górotwórczym,
tektonika pozostawiła na mnie swoje tysiące szczelin.
Odbiegać od skał jest zimno.
Pożegnania ze źródłem zawsze znaczą
dno coraz drobniejszym mułem i naręczami topielców.
I nie wiem, ile moich, ile cudzych cząstek wody.
Pan, Panie Rilke, doskonale leży,
gdziekolwiek już teraz- pochłonęła Pana
wszechwładna geologia.
Ja wciąż na nią czekam, lecz potoki
jakoś we mnie nie potrafią zasypiać.
*
* Fragment wiersza „Zakochana” R.M.Rilke (tłum. J.Jankowski)
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz