wiosna, lato, jesień, zima...



no wiem, znowu wolej. no trenuję :]
grudzień jeszcze 2008

jałowce

chłodny dzionek ostrzeją jałowce
w myśl schronione panoszą się w lesie
coraz głośniej do spółki z korkowcem
który więcej wypala niż niesie

dzionek dziany robiony na drutach
w kuchni gdzieś poza ciepłą firanką
co się staje przejrzysta jak nuda
i się tęskni w jałowce z porankiem

gwiazdy

czy to się kocha czy nie lubi
czy się tężeje może chudnie
niechby się nawet w żar zagubić
dalekie gwiazdy świecą cudnie

na palce stawać rwać ramiona
szaleć po nocach i przed południem
uwierzyć wreszcie w nie spełnione
gdy tylko chłodne świecą cudnie

słońce

Żegoty.grudzień 2008