kojarzycie?
jak zabijałam swoją matkę
grając w karty
jak przenosiłam
góry z przedziwnych powodów
z najróżniejszych słów
jak się raz przeniosłam
w rozdartym czasie
i nie umiałam wrócić
kojarzycie?
jak zabijałam swoją matkę
grając w karty
jak przenosiłam
góry z przedziwnych powodów
z najróżniejszych słów
jak się raz przeniosłam
w rozdartym czasie
i nie umiałam wrócić
Etykiety: ruda
moja córka przywoziła marzenia
zapachy nardu przypraw lodowych skał
brudnych skarpet mokrego płótna namiotu
moja mała córeczka
za każdym razem posyłałam ją jak na śmierć
obkładałam zaklęciami przeciw przeziębieniu
przeciw złemu oku zatraceniu fałszywym świadectwom
moja córka wracała do mnie jak gołąb
przekazawszy tym wszystkim krainom
które marzyłam zobaczyć moje obawy
i przecież nic się jej nie stało
to mnie stało się nic
Etykiety: ruda
teraz się nie mówi językami aniołów
ani ludzi moja mowa jest staroświecka
porośnięta futrem zaprószona próchnem
moje serce jest zastygłe zagubione
gdzieś w zakurzonych półkach w nieobecnych
stadach jedwabiowłosych lisów
gdzieś w pustorogich graniach błąka się
jak echo pozbawione ścian nie trafia
do aniołów nie trafia do ludzi pamięta tylko
ślepe iskry ognisk i dym i cios słońca
prosto w martwe sploty
moja mowa jest niezrozumiała niby język
przemyca poszczególne hasła słowników
a woła tylko w głąb wkrusza się w cembrowinę
wrasta i przysycha parcieje truchleje
jak moc
jak noc
Etykiety: ruda
denerwuje się bo nie słyszy
a jak nie słyszy to nie ma kontroli
świat płynie w chlupotach
rozbryzgach światłach
halogenowych
a jeszcze do tego nie widzi
denerwuje się bo nawet nie można
przeczytać z ruchu warg denerwuje się
bo wszyscy tłumacze są jakże kalecy od niej
Etykiety: ruda
i czemu ja tak na ciebie wrzeszczę
rozpadam się na kawałki przed tobą i tym krzykiem
chcę je pozbierać jakby umieranie
można było strofować nastraszyć
jesteś winna odchodzenia!
jesteś winna niedołężnienia !
jesteś winna osłabienia!
jesteś winna cierpienia !
smutku tęsknoty! krzyczę
i kulę się pod krzesłem
nie jesteś winna niczego temu światu
i tamtemu też nie
Etykiety: ruda
och jak dobrze jest się do ciebie przytulić
poczuć stopami twoje grube specjalne skarpety
nie mogą uciskać
muszą być ciepłe
muszą być miłe w dotyku
muszą nie swędzieć
muszą być luźne
muszą nie spadać
muszą grzać
i ileż pokoleń naszukało się tych skarpet
i było warto bo teraz och jak miło
zakotwiczać się w nich dużym palcem
Etykiety: ruda
czasem spotykamy starego znajomego
uśmiechamy się radośnie podajemy rękę
pytamy co tam co u ciebie i zaraz potem
otwiera się przepaść tak straszna
że ani ją opisać ani obejść
Etykiety: Podanie o samotność, ruda
tyle wody całe jej wiadra
wlewałaś do pralki typu Frania
wystanej z trudem w kolejce
mężnie stawiającej czoła brudowi
piątki dzieci dwojga dorosłych
kota i psa
tyle dźwigania mydlin dźgania kijem
gotowania na ogniu białej westfalki
mężnie podtrzymującej domowe ognisko
unoszącej kocioł pełen wody
i bielizny piątki dzieci dwojga dorosłych
pies nie nosił
teraz twoje ciało topnieje jak lód
zawinięty w szmaty pachnące wizirem
z bosza czy innego
łirpulu
nawet nie pamiętam jak nazywa się nasza pralka
pamiętam że czułam się zmęczona
wciskając tę jedną pościel
w czeluść nienasyconego gardła
Etykiety: ruda
nie chce się myć
czystość przestała robić na niej wrażenie
choć lubi być czysta boli ją dotyk boli dotykanie
bolą ją spojrzenia nawet te czułe boli miłość
uśmiecha się kiedy stroimy ją w korale
falbanki i perfumy mówimy mamuś
jak wspaniale wyglądasz wtedy przypomina sobie
że nadal jest pięknym człowiekiem a nie
wielkim skołtunionym błędem
Etykiety: ruda
codziennie ten płacz
jak nie z jednej to z drugiej mańki
jak nie mama to ja jak nieja to mama
sama nie wiem już która z nas
którą karmi
Etykiety: ruda
a tego dnia usiadł na parapecie
szary ptak chyba to był domowy wróbel
albo mazurek z pośpiechu nie uważałyśmy
bo akurat siostra dzwoniła na pogotowie
a ja modliłam się w każdej znanej mi religii
o istnienie nieśmiertelnej duszy
Etykiety: ruda
wystarczyło zatkanie jednej rurki
krew przez moment nie dotarła na
miejsce
a przecież do autobusu zawsze
wychodziła wcześniej
miała ziemniaki nastawione według
przyjazdu gości
wszystkie drogi komunikacyjne
wysprzątane
drożny odpływ w wannie
wystarczyło jedno przytkanie
i zamiast przeczytać TO ALA TO AS
płacze
Etykiety: ruda