Powroty
Ścieżka leniwie płynęła przez ogród.
Niosła ze sobą patyki, piórka, opadłe czereśnie
i zostawiała je, to tu, to tam,
gdzieś po drodze.
Wiła się, migocąc, między krzewami agrestu
i zahaczała o wąsy ogórków, a łaskotana nimi,
chichotała jeszcze za furtką.
Przełamywała się przez zarośla bzu,
gdzie mieliśmy swoje ukryte gospody,
salony, w których piło się kawę, jak najdroższy
napar z liści.
Stąd, uparcie wiosłując grabiami,
czy też zwykłą miotłą, można było
pod prąd, dotrzeć do domu albo po prostu
dać się swobodnie ponieść aż na łąkę.
Tam, kamiennym wysokim wodospadem,
ścieżka kończyła swój żywot;
za barierą pastucha, wymiar był niepoznany
Odejścia
Kiedy przyjechałeś, oboje jak wiedzeni
tajemniczym impulsem, stanęliśmy
na ścieżce.
Patrzyłam, jak wynurzasz się
z tamtego wymiaru i podchodzisz lekko,
jakbyś wcale już nie musiał wiosłować.
Może to zasługa silnych ramion,
a może ścieżka zwolniła swój nurt.
Stałam, a piasek mnie opływał
i wywoływał mrowienie stóp
– myślałam, jakim cudem
udało ci się przekroczyć wodospad.
Gałąź bzu strąciła twój kapelusz,
a kiedy się schyliłeś, z kieszeni wypadła
fotografia. Ścieżka milczała.
ścieżka
Etykiety: ośle uszy
odklinanie
pójdziemy w mgły na żurawie pola
znaleźć nowe i nasze
rankiem na drodze podniesiemy
kamień co leżał tam od zawsze
pójdziemy sierpniem poucinać kosy
słońce zbierze je w ramkę
pierwsze odklinanie moje włosy
zapachną tobą ty rumiankiem
wrócimy w progu podam ci herbatę
w herbacie miód i lipa
i będę siedzieć i przez palce patrzeć
i lubić z tobą przebywać
Etykiety: ośle uszy
poza słowami
piszę ci wiersz z ciała
ciałem piszę a raczej
chcę bo nie bardzo wychodzi
mi alfa a średnio omega
bolą plecy
kiedy usiłuję wygiąć
koci grzbiet
dla ciebie
i kiedy pochylam się
nad szmatem podłogi
piszę ci wiersz
z ciała niezgrabnego
niezgrabnie
nieliteralnie
Etykiety: ośle uszy
hetka z pętelką
no i są rzeczy, które mają miejsce idealne. miejsce na tu
i teraz. - korale robione z kredek, składane z nie-
narysowanych obrazków, kawałków słów, ich oprawek. Klocki
hetki pętelki tego świata. w każdym ze światów, tato kroi kredki
w każdym z tych światów składam je w ciągi, mieszam
kolory, układam porządki i zawieszam na szyi. robię pętelkę,
czasem dwie.każdy świat wie, że właśnie ten sznurek
kredkowych korali jest idealny
wiersz Podarka
jest obok ciebie
jedna z tych ładnych rzeczy które pachną kminkiem
nie lubisz lubisz nie lubisz i trzeba ciągle wybierać
ziarnko po ziarnku układam na stole
moją dłoń twoją dłoń moją dłoń
mży się
popołudniowe słońce
**
niech się śni
anyżek kocimiętka jeżogłówka
purpurowa z zawstydzenia
dziś chowam się w firankę
ulgnij
Etykiety: fotografie, ośle uszy
dopełnienie
wiosną
chcę byś urastał
nawet do rangi problemu
a ja będę ślicznieć ci w trawie
jak stokrotne dzwoneczki
latem
dojrzeć nad miarę
rozsunąć pod nami niebo
słońcem zaowocować
prosto w twoje objęcia
głodna
jesiennie
zaszumieć ci w głowie
jak krew uderzyć na wargach
zlizana od bólu łakomie
wysypać się chcę z koszyka
rozpostrzeć
zimą
nad burzą
białą jak płatki skrzydła
leniwym ruchem byś dotknął
ciepłej pod tobą ziemi
księżycowo
się stać
Etykiety: ośle uszy
Błękitna modelka Matisse'a
dla ciebie malarzu
taka
jak byś chciał i nie
chciał jak bym ja
nie śmiała
śnić dotykać pomiędzy
nami farba i świat
jak w portret patrzymy
w zwierciadła
w tę samą stronę
uderzając
słonecznym zajączkiem
jak słowem
dla ciebie chcę
w tobie
myślą i czego dotkniesz
stać się
Etykiety: ośle uszy, rozsypanki