połączenie nie może być zrealizowane...

mówiliśmy do siebie
zdawałoby się językiem
aniołów i ludzi
każda głoska wywoływała
z lasu wszystko
co w  nim było ukryte

a później
mówiliśmy otwarcie
skrywając najcichsze
sylaby i znaki
diakrytyczne

mówiliśmy w zgodzie
ze słownikiem T9
bez słownika
mówiliśmy alfabetem

mówiliśmy zawsze
niby
prosto
ale

mówiliśmy do siebie

Tworzenie

Obraz, kiedy go zaczynać,
wygląda inaczej.
Najpierw wygląda w głowie,
 a później głowa wygląda
w nim, im dłużej to trwa,
tym dalecej.

Wiersz, kiedy go zaczynać wygląda
inaczej, najpierw zaczyna się,
a  później kończy
nieoczekiwanie.

Wszystko,
kiedy się zaczyna, wygląda na to,
że będzie
trwać i trwać. 
Tak sobie myślą, a później nie mogą
przypomnieć obrazu,

ani dokończyć wiersza.

pożegnania



tacie...

 żegoty, 2013-2019. gwasz

gdybyś

gdybyś przyszedł tu dziś
w ten październikowy poranek
usłyszałbyś skrzypienie szronu
i żegnające się żurawie

gdybyś został popołudniem
słońce kładłoby się jeszcze
miękko wzdłuż lipowej alei
a świat wolno
kapałby na trawę

gdybyś zaszedł wieczorem
biały księżyc przeciąłby nić
i rozciął nas
na dwoje