Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fitifluszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fitifluszki. Pokaż wszystkie posty

z napisów na parkowej ławce

zawód jak każdy -
człowiek

konwerter

zabawne
jak niewiele trzeba
żeby odczytać sens
i jak wiele
żeby o tym powiedzieć

szczere pole

kiedy w szczerym polu staną pierwsze mury
stanowiące naszych schronów ściany
pojawią się parkany osłaniające
nasze uprawy ogrodowe
to już nie jest szczere pole

*

wersja paszczęką

wiersz o szczerości

po prostu mi smutno

brak postępu

moje wiersze nie stają się dojrzalsza
z prostej przyczyny - za każdym razem
wszystko jest dla mnie nowe

studium miniatury

zaraz się popłaczę
zaraz się kurwa popłaczę
zaraz się połkam

szczęście

to przełkniecie śliny kiedy
kot przychodzi spać do mojego pokoju

czytanie

przytulić się do wiersza
choćby był darowany
na oślep
bo tak bardzo potrzeba nam słów
porozumienia

rankiem

zginęła ruda kura
tylko kilka ziaren na śniegu
poszlaki

wymiana korespondencyjna

w odpowiedzi na pismo z dnia o2.08.08
zwracam panu słowo

ja

jestem odbiciem
i jestem
tobą

struna

moja droga ascezo
spocznij

jak zaczyna się kłamstwo

kłamstwo się zaczyna
od niewypowiedzenia

wytrącenie

naruszenie kruchej dwuznaczności

przez niejednoznaczność

z krzesła

nie mam
żadnego fajnego pomysłu
jak rozwiązać problem istnienia

proporcje

ulana z jednego kawałka
kropla żelaza

zawodowa krytyka

dziś przyszedł do mnie personalny
jak w mordę strzelił!

przerwa

kiedy nad możem zachodzi słońce
zachodzi też konieczność

walka jakuba z aniołem

postanowiłem zabić się
i walczę

właściwie

przeciwko zapachowi kocimiętki
nic nie zwojuje mistrz zen
więc pójdzie się wytarzać

nic w szorstkich liściach
nic w chrapliwym oddechu

mokre wąsy kota to jeszcze
jedna manifestacja