mieszkam w świecie Wojna



mieszkam w świecie Wojna w świecie
z opadem atomowym przedśmiertnym gradem
deszczem i burzą którą sieje nikt więc nikt
jej nie zbiera – są tu barykady transzeje

okopać się może każdy wystarczy kawałek
ziemi i łopaty i złe oko sąsiada w dziurze
po kluczu po bombie po meteorycie zły dotyk
złe wspomnienia złe czasy ciemne chmury i piach

w świecie Wojna trwa tylko jedna
pora roku – głód nawet nie zabija tylko każe kopać
schrony psy wrogów setki informacji w książkach
zbroić się przeciwko rzutkim słowom

trwać na straży swojego swoich neuronów
chorować na zespół obłędnego mózgu – nie lubić się
nie mylić nie wysadzić w powietrze albo właśnie
wysadzić pamiętać wszystko i nic nie pamiętać
bać się

że przyjdzie chwila ciszy ta jedyna chwila że dotknie
i już na zawsze będzie dotykać że wszystko ucichnie
zniknie że niebo nagle spadnie nam na łeb

nie mam ochoty



nie mam dziś ochoty na twoją
niedobroć nie mam serca czasu atłasu bielizny
koronkowej nie mam ani telefonu

nie posiadam numeru ani kanału
do komunikacji nie mam ochoty słuchać ani
braku racji i racji nie mam ani słabości
do tych ładnych pląsów dąsów

nie mam weny na obchodzenie
sztuczek bonmotów i że mnie nie obchodzą
nie mam całego tygodnia na rozumienie
znaczeń nie mam roku ani dnia
ani godziny

jestem bezsenna zaspana nieobudzona
bez kawy jestem bez przepra-szampana bez papierosa
nieubrana bez ubrania pościeli nie mam ochoty
się bawić i mieszkam w świecie wojna

Autoportret ze szkieletem

Żegoty 09.10.13

***



Olsztyn. 05.10.13