no to do góry

za węgłem

jeszcze tylko jedno
powitanie jedno pożegnanie i róg
chusteczki kątem w oko

znów będziemy rozgardiaszem
zakupów codziennych pomiarów
temperatury i wzrostu

kwitnienie na tym również może
polegać żeby dojść do ładu z ilością
swoich płatków słupków i pantofli

higieniczne korzystanie z przywileju
bycia marudną
babą

po dwóch stronach

na samą myśl cierpnie mi krajobraz
rama w ramię przepycha się przez okno
i szkło po burzy wyjątkowo suche

może to wina pierwszego szronu
na rumianie a może naturalna właściwość
matowych zasłon
że już po troi - konik pion i horyzont

że bieleją pola i droga skręca w las
od domu
do domu

Podarkowa bajka na dobranoc

(zasypiajka)
*
teoretycznie wiem, jak wygląda koza.
Ale co innego wiedzieć,
a co innego przypomnieć sobie,
jak :))