Zapychacz sumieniowy
3 tygodnie temu
w ciemności niechby raz zedrzeć skórę
do kości ugiąć kolana
pod łyżwy kantem piszczeć dyszkantem
rysą otwartą do rana
jeździć po nocy po gładkim lodzie
kreślić zygzaki pętelki
wykrawać ostrzem kształty najprostsze
w księżyca bledziutki cierpik
Etykiety: bądź tomiku