burzliwe oceany szkanek wody

Radziewicz Teressie naprędce


Tereska ma w głowie niewielkie
szklane akwarium z kiełbiami
i chlapią jej się te kiełbie
długimi ciemnymi nocami

śniwają się czasem ławicą
a czasem się ześnią jak z nut
i mętlik w trzepocie przemyca
łuskana wataha wśród słów

od kiełbi się we łbie aż kłębi
tak kłębi jak kłębią się dymy
a kiedy zaglądasz w źrenicę
niepokój burzy ławicę

8 komentarzy:

wuszka pisze...

tech:
gdy zajrzysz wprost do swej źrenicy
odkryjesz i w sobie te ryby

Teresa Radziewicz pisze...

Cmok!

wuszka pisze...

blurp ;D

wuszka pisze...

tech
(do zachowania na podorędzie)
gdy zajrzysz wprost do jej źrenicy
odkryjesz w Teresce te ryby

wuszka pisze...

tech

niepokój burzy ławicę

wuszka pisze...

tech

niepokój przenika ławicę

Anonimowy pisze...

kiełbie we łbie a Tereska się cieszy miast obrażać ... znaczy są one tam faktycznie ;) cudo nie wiersz a szczególnie dwie pierwsze stroffki

nieza wistna

wuszka pisze...

no bo ma
:D