sztuka wojny

Brutusie zawołał jeszcze cezar
kiedy upadała w nim ostatnia
kropla mocy
nie z nienawiścią
zadawał to okrągłe pytanie
jak literka o umieszczona w otworze oddechowym

bohatera cechuje wyjątkowa elegancja
ma kształtną głowę i zawsze nosi przy sobie nóż

Juliusz uśmiecha się
patrząc jak szlachetna młodość
zrywa ze starym
porządkiem

-

sam bym tak zrobił będąc
na twoim miejscu

ale inaczej nas ukształtowano
mój drogi przyjacielu
i to nie tak że ci ufałem
i jestem zaskoczony

owe zdziwienie malujące się na twarzy
zarżniętego w imię kart historii
to wyraz podziwu
że tak czysto wyprowadzono cios

jak prawdziwy wojownik

Brak komentarzy: