Głożyc

Fanaberce w imię niny


dęba lekko wstawiony
dąsa się w słoju śklannym
Głożyc- bóg uciśnionych
jagód i bólów porannych

i tak się szumi a sprawia
pieni a w rurki bulgoce
czas trwoni srebrem w pomroce
i w ciemne tony przeprawia

ani zmogą go bogi
nie skończy najświętszy amen
Głożyc jak słodki atrament
pragnienie sączy pod progi


*

wiersz napisany przy akompaniamencie i pohukiwaniach zacnej kompanii, okrzykach gazu gazu, tudzież pogróżkach. wśród wyrzekań na pawie, skład wiersza i inne rymy

3 komentarze:

Jasna Sukienka pisze...

Robiłyśmy co Bozia dała hahahahhahaahah

Jasna Sukienka pisze...

Wusz, Dzięki, mam fajne inmieniny

wuszka pisze...

co Bozia dała, czy to, co zfermentowąło? hę?! stooolaaaaaaa :]